czwartek, 30 stycznia 2014

Rozdział 34

Balkon ! Zamknięty. Zaraz oszaleję.
- Dzień dobry Pani Styles.
- Tiffany tak ?!
- Tak pani Styles.
- Jak można wyjść z tego domu ?
- Przez drzwi proszę pani.
- Bardzo śmieszne. Jeżeli drzwi są zamknięte ?
- Proszę spróbować wyjechać autem.
- Dzięki ! - zbiegłam do garażu i odnalazłam w torebce kluczyki. Mm.. jak ładnie w środku. Odnalazłam w schowku  pilot do bram. Otwierają się. Jak dobrze. Telefon dzwoni. Harry. Wrzuciłam go na dno torebki i wyjechałam na ulicę. Pojechałam do mojego ulubionego supermarketu. Napakowałam do koszyka wszystko co potrzebne i zapłaciłam kartą od Harry'ego, i wróciłam do samochodu. Kiedy zamknęłam bagażnik ktoś złapał mnie za przedramię. Proszę proszę.. Pan Styles we własnej osobie.
- Dupek, cham, świnia, idiota, zaborczy kutas i frajer.
- Ciebie też miło widzieć kochanie.
- Zabieraj łapy.
- Do domu.
- Nie.
- Mam zadzwonić po Zayna ?
- Dzwoń po kogo chcesz. Wolę znosić jego niż Ciebie.

*** Oczami Harry'ego ***

Zabolało. Cholernie. Skrzywdziłem ją. Chcąc ją chronić wyrządziłem jej jeszcze większą krzywdę. Zamknąłem ją nie tylko w domu, ale i w toksycznym związku. Sięgnąłem po jej dłoń, ale ją cofnęła.
- Summer wróćmy do domu. Muszę Ci coś powiedzieć. - odwróciła się i bez słowa wsiadła do auta. Jechałem za nią próbując ułożyć sobie w głowie to co mam je do powiedzenia. Pomogłem jej wnieść zakupy i zaprosiłem do salonu.
- Chcesz Whisky ? - pokręciła przecząco głową. Nalałem sobie i usiadłem na przeciwko niej.
- Przepraszam Summer. Popełniłem błąd. Lubię mieć kontrolę dlatego jest mi ciężko kiedy za każdym razem mi się stawiasz i ze mną kłócisz. Próbuję opanować Twój charakter, ale nie potrafię znaleźć metody. Wszystko zawodzi. Chcę stworzyć normalny związek dla nas obojga. Chcę żebyś mnie kochała tak mocno jak ja kocham Ciebie. Może nie zawsze potrafię okazać Ci to.. Może jestem czasami chamski i irytujący. Chcę stworzyć dla nas dom. Dla nas i dla naszych dzieci. Chcę żebyśmy razem ubierali choinkę i chodzili do kina. Zmienię się. Dla Ciebie. Będę Twoim mężczyzną, a Ty moją kobietą. Proszę kochanie.. Nie odchodź.. Nie odchodź jak one wszystkie..
 *** Oczami Summer ***
 Czy on płacze ? O jezu.. To łamie mi serce.
- Harry dlaczego to zrobiłeś ?
- Boję się, że odejdziesz do innego. Ja po prostu chcę być  taki jaki ty chcesz, żebym był, żebyś mnie kochała. Żebyś ze mną rozmawiała i mi ufała. Żebyśmy sobie pomagali i się wspierali. Ja będę Cie zawsze kochał nawet jeżeli ty mnie zostawisz..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz