Rozdział 13 ! :) Z dedykacją dla mojej kochanej Gabrysi :* I tak naprawdę nazywam się Ola ale przez to opowiadanie lubię jak ktoś do mnie mówi Summer :3
- Harry ty durniu wynoś się !
- Ej spokój ! - odwrócił mnie tak, że stykaliśmy się klatkami.
- Ty świnio !
- Ej ! Patrzę Ci tylko w oczy ! Spójrz na mnie. - uniósł mój podbródek dwoma palcami.
- Przeginasz. Przeginasz na całej linii.
- Widziałem Cie juz nago Baby. Chcę Cie dotknąć. Umyć.
- Jesteś pojebanym, erotycznym świrem !
- Tak jestem. - sięgnął po butelkę z szamponem i delikatnie wmasował go w
moje włosy. Wypłukał pianę i uśmiechnął się. Może trochę przegięłam ?
- Umyć CI loczki ? - zapytałam nieśmiało.
- Byłoby im bardzo miło. Baby nie musisz się przy mnie wstydzić.
- Łatwo Ci mówić. Już pewnie setki raz tym świeciłeś.
- Nie przed taką ślicznotką jak ty. Jestem zawstydzony.
- Kłamiesz. - uśmiechnął się słodko. Boże jaki on wysoki. Mruczał zadowolony czując moje palce w swoich lokach.
- Teraz będę Cie dotykał Baby.. - namydlił moje ciało. Było to całkiem
przyjemne bo nie przerywał ze mną kontaktu wzrokowego. Pisnęłam kiedy
poczułam jego rękę zjeżdżającą w dół mojego brzucha. Oderwałam się od
niego i wyszłam z kabiny. Jego śmiech wypełnił pomieszczenie. Skończyłam
zakładać bieliznę kiedy wyszedł spod prysznica. Stał jak go Bóg
obdarzył. Jęknęłam i rzuciłam w niego ręcznikiem.
- Polubisz go Summer. Jestem pewny.
- Ta. - zawiązał ręcznik na biodrach i podszedl do mnie. Objął mnie w talii.
- Daj mi buzi.- Dlaczego ?
- Bo chcę.
- Nie spotykamy się, nie jesteśmy ze sobą ?
- Ale należysz do mnie.
- A co ja jestem pies ?!
- Moja.
- Ty to powiedziałeś, nie ja. - odwrócił mnie tyłem do siebie i przyparł swoje biodra do moich.
- Czyja jesteś ?! - próbowałam się wyrwać ale nie miałam szans. Złapał mnie za podbródek bez problemu trzymając mnie jedną ręką.
- Pytam czyja jesteś ?! - czułam jego usta przy moim policzku. Był wściekły. Z ogromną siłą obrócił mnie przodem do siebie.
- Pytam. Czyja. Jesteś ?! - szmaragdowe głębiny jego oczu zasnuła czarna
mgła. Przerażał mnie. Wyglądał jak tamtej nocy kiedy napadł na
restaurację.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz