Rozdział 38
- Stary uspokój się..
- Baby idź do sypialni.
- Chcę pić.
- Zaraz Ci przyniosę. Idź. - wbiegła po schodach.
- Harry co ty odwalasz ? Jesteśmy jak bracia..
- Chodź do chłopaków.
- Harry zaczekaj. - obrzuciłem ich wściekłym spojrzeniem.
- Którykolwiek.. Kiedykolwiek położy na niej ręce, a Was pozabijam jasne ?!
- Proszę Cie Harry. Ogarnij się. Próbujemy zachowywać się przyjaźnie. Wiem, że jesteś zazdrośnikiem, ale nie przesadzaj.
- Nie chciała się do mnie przytulić.
- Oczywiście, że nie chciała. Podałem jej narkotyki.
- Co jej kurwa zrobiłeś ?
- Harry spokojnie, Summer chciała pić. Daj jej pić. - potrzeba mojej
Baby zalała mój umysł. Wziąłem napój i poszedłem do sypialni.
- Kochanie.- zająłem miejsce na brzegu łóżka. Usiadła obok i opuściła głowę.
- Harry ja przepraszam za wczoraj.
- Summer to moja wina, ale wszystko jest już dobrze. Jesteś w domu,
bezpieczna. Zawsze Cie ochronię. Wkrótce weźmiemy ślub i wychowamy nasze
dzieci w miłości.
- Zrobisz mi je swoim małym penisem ?
- Mały, ale wariat.. - roześmiała sie słodko.
- Mały, niedołężny, ale wytrysk potężny.. - wpiłem się w jej usta.
- Kochanie co ty gadasz ? - oparłem się czołem o jej.
- Nie wiem ! Dziwnie sie czuję.
- Jesteś pod wpływem narkotyków. Połóż się spać.
- Ops. Naćpana Summi.
- Zaprosiłaś znajomych ?
- Wyleciało mi.. Wyślesz im smsy ? Pierwsze kontakty w moim telefonie.
- Jasne. Śpij. - oddała mi szklankę.
- Dzięki. Kelnereczko.
- Summer nie przeginaj.
- No co ? Nogi masz dobre.
- Masz szczęście, że Cie tak kocham.
- Harruś ? Czemu jesteś o mnie taki zazdrosny ? - bawiła się moimi loczkami.
- Bo Cie kocham. Nie lubię kiedy ktoś dotyka mojej kobiety. Nie pozwalam
na to. Kiedy ktoś dotknie mojej kobiety bez mojej zgody musi ponieść
karę.
- Zachowujesz się jak psychopata.
- Być może. - pocałowałem ją w czoło i zgasiłem światło.
- Harry przestań !
- Kochaj mnie całego albo wcale. Dobranoc.
*** Oczami Summer ***
Obudziłam się rano opleciona ramionami Harry'ego. Nie lubię kiedy mnie
tak trzyma. Tak blisko. Duszę się. Czułam od niego alkohol. Pewnie
ładnie wczoraj popił. Jakoś wyswobodziłam się z jego objęć i poszłam do
łazienki. Nalałam sobie wody do wanny i rozkoszowałam się ciepłem
rozchodzącym się po moim ciele.
- Posuń się. - i Harry popsuł mój raj. Wślizgnął się za moje plecy i jak
zwykle przyciągnął mnie do siebie. Pocałował tył mojej głowy.
- Wytrzeźwiałeś ?
- Mam kacaa.. Chce Cie bzyknąć. Tak bardzo.
- Trudno. - lubię się z nim kąpać.
- Kocham Cie.
- Wysłałeś smsy ?
- Zapomniałem. Zaraz wyślę. - przytuliłam się do niego. Jego ręce wodziły po moich plecach.
- Kocham Cie.. - szepnęłam i pocałowałam zagłębienie za jego uchem. Wziął do ręki mój telefon spoczywający obok wanny.
- Sprawdźmy sobie smsy.
- Nawet nie próbuj !
- Bo ? Mogę !
- Wcale nie !
- Nowa wiadomość. Nick ?! Piszesz z nim ?!
- On do mnie pisze.
- Dlaczego mi nie powie.. - otworzył smsa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz